Volkswagena Passat: lata produkcji 2005-2010
Używany Volkswagen Passat B6: marzenie statystycznego Polaka
Nadwozie Volkswagena Passata B6
Sylwetka auta, jak to w przypadku każdej generacji Volkswagena Passata jest..nijaka. Samochód nie porywa, lecz ciężko też się do czegokolwiek przyczepić. Projektanci projektując ten model wyszli z założenia, że grupa docelowa Passata po prostu nie oczekuje, a co więcej – nie chce żadnych „fajerwerków”. Polotu nie ma, za to dzięki zwartej bryle nadwozia auto sprawia wrażenie solidnego.
Zobacz też: Opinie kierowców o Volkswagenie Passat
Wnętrze Volkswagena Passata B6
Tutaj również nie możemy liczyć na fantazje i różnego rodzaju „smaczki stylistyczne”. Punktem wyjścia projektantów było stworzenie prostego i funkcjonalnego kokpitu. Rzeczywiście, deska rozdzielcza jest dobrze wykonana, choć w podstawowych wersjach wyposażenia w autach sprzed face liftingu nie sprawia zbyt dobrego wrażenia. Zastrzeżenia można mieć również co do spasowania poszczególnych elementów kokpitu. Kabina auta jest bardzo przestronna i naprawdę niewiele aut jest w stanie się równać z Passatem w tej kategorii. Pojemność kufra również nie zawodzi – jest to 565 l w sedanie i 605 l w kombi (które dodatkowo można powiększyć do 1730 l).
Wyposażenie Volkswagena Passata B6
Passat oferowany był w 4 wersjach wyposażenia: Trendline, Comfortline, Sportline i Highline. W podstawowej wersji auto wprawdzie miało pełne wyposażenie z zakresu bezpieczeństwa, lecz niewiele więcej. W Sportline można było liczyć już na skórzane wykończenie kierownicy i komputer pokładowy. W Passacie Highline były już skórzane siedzenia, climatronic i 16-calowe felgi.
Zobacz też: Używane BMW 5 E60: zakup to nie wszystko

Podobne artykuły: | Polecamy: |



