Skoda Superb: lata produkcji 2001-2008
Używana Skoda Superb: frankenstein bez kompleksów
Nadwozie Skody Superb
Złośliwi przez cały okres produkcji auta powtarzali – napompowana Octavia. Rzeczywiście, trochę prawdy w tym jest. Nadwozie auta wygląda jak mix Skody Octavii, Passata B5 i Audi A6. Każdy kto myśli, że z takiego połączenia nic ciekawego nie wyniknie, jest w dużym błędzie. Auto wygląda lepiej od wszystkich wymienionych modeli. Auto mierzy 480 cm długości i 177 cm szerokości, co często daje się kierowcy we znaki podczas parkowania. Auto na drodze robi spore wrażenie, choć jednocześnie nie rzuca się w oczy. Dla jednych to wada, dla drugich zaleta, ale jedno jest pewne – limuzyną ze znaczkiem Skody na masce tak czy inaczej ciężko by było szpanować, nawet gdyby wyglądała jak milion dolarów.
Zobacz też: Opinie kierowców o Skodzie Superb
Wnętrze Skody Superb
Jednym słowem – ogromne. Skoro Octavia zalicza się do klasy kompaktowej (w końcu jest oparta na płycie podłogowej Golfa) to Superb jest autem klasy średniej. Jednak ani wspomniane już wymiary zewnętrze, ani ilość miejsca jaką oferuję Superb w środku nijak się mają do segmentu D. Z przodu siedzi się bardzo wygodnie. Miejsca jest dużo a fotele są bardzo komfortowe. Z tyłu wygodnie podróżować będą 3 osoby, a gdy ktoś z pasażerów zechce wyprowadzić psa na spacer, to też znajdzie się na to miejsce. Deska rozdzielcza jest praktycznie identyczna co w Passacie B5. Kokpit nie porywa więc wyszukaną stylizacją, lecz jest przejrzysty i ergonomiczny. W Superbie nie zachwyca jedynie pojemność bagażnika – jest to 462 l. To o kilkadziesiąt litrów mniej niż w mniejszej Octavii. Jednak coś za coś – jeśli chcemy podróżować jak prezes, zabieramy ze sobą tylko telefon, portfel i teczkę.

Podobne artykuły: | Polecamy: |



