Używane BMW 5 E60: zakup to nie wszystko
Nadwozie
Jeśli nie największa, to jedna z głównych zalet tego modelu. Wygląd nadwozia to efekt pracy Chrisa Bangle’a, kontrowersyjnego, lecz bardzo uznanego stylisty. Nie ma chyba drugiego takiego auta, który by został zaprojektowany z takim polotem, a którego wygląd tak wolno by się starzał. Auto równie dobrze mogłoby mieć premierę w tym roku i nikogo by to nie zdziwiło. Sylwetka prezentuje się bardzo dynamicznie, zarówno w klasycznym sedanie, jak i w odmianie kombi. Jednocześnie jednak nadwozie auta prezentuje się muskularnie, co w połączeniu z dynamiczną linią sprawia, że auto wygląda bardzo solidnie. Co by nie mówić, w tej klasie jest bardzo pożądana cecha.
Zobacz też: Opinie kierowców o BMW 5
Wnętrze
Kiedy wsiądziemy do auta, również ciężko będzie nam stwierdzić, czy siedzimy w aucie nowym, czy niemal 10-letnim. Na ten efekt składają się 2 czynniki. Po pierwsze wnętrze auta zostało zaprojektowane w równie „ponadczasowy” sposób, co nadwozie. Nie jest tutaj może zbyt przytulnie, lecz luksusu nam nie zabraknie. Po drugie materiały wykończeniowe są tak dobrej jakości, a ich odporność na zużycie jest tak wysoka, że po 300 tys. przejechanych kilometrów wnętrze auta może równie dobrze wyglądać jak nowe. Ergonomia również stoi na wysokim poziomie, lecz trzeba się przyzwyczaić do systemu iDrive. Fotele są wygodne, zapewniają dobre trzymanie boczne, zaś w topowych wersjach mają nadzwyczaj szeroki zakres regulacji. Na brak miejsca nie będzie narzekać żaden z pasażerów, choć klasycznie piąta osoba, siedząca po środku tylnej kanapy, nie może nastawiać się na nadzwyczajny komfort. Pojemność bagażnika także nie rozczaruje – 520 l w sedanie i 500 – 1560 l w kombi.

Podobne artykuły: | Polecamy: |



