Mercedes Vito 110 DCI L
Test Mercedes Vito
Komfort prowadzenia dostawczych Mercedesów nierzadko porównywany był z warunkami pracy kierowcy Żuka, tylko biegów trochę więcej. W 1996 roku Mercedes wprowadził na rynek model Vito, który wraz ze Sprinterem miał zmienić ten wizerunek. Vito stanowiło połączenie uniwersalności, funkcjonalności wnętrza i sporych możliwości przewozowych przy niewielkich wymiarach zewnętrznych oraz elegancji. Gama modelowa stała się szybko bardzo bogata, od początku dostępne były również wersje osobowe, czyli klasa V. Dwa lata temu poddano go pewnej modernizacji. Pojawiły się m.in. nowoczesne silniki wysokoprężne - CDI oraz nowe wersje nadwoziowe.
Zobacz też: Opinie kierowców o Mercedesie Vito
Do testów otrzymaliśmy Mercedesa Vito 110 DCI w wersji osobowej o oznaczeniu L. Pojazd ten przewozi 8 osób w komfortowych warunkach (no prawie komfortowych, ale o tym za chwilę) przy stosunkowo niewielkich wymiarach: 4660 mm długości, 1880 mm szerokości i 1889 mm wysokości. Dzięki temu Vito nie wymaga specjalnych miejsc parkingowych, swobodnie można go zaparkować pomiędzy samochodami osobowymi.
Wnętrze: miejsce pracy kierowcy jest dobrze znane z wersji dostawczych. Dla małego autobusu nie dokonano żadnych zmian wnętrza kabiny, nawet kosmetycznych. Ten sam twardy plastik na desce rozdzielczej i drzwiach. Te same fotele, kierownica i dźwignia zmiany biegów. Wszystko zaprojektowane ze wzorową ergonomią, ale wykonane raczej w przeciętnych standardach jakości, o luksusach Mercedesa możemy zapomnieć. Vito prowadzi się jednak wygodnie i przyjemnie, kierowca ma przed sobą czytelną i funkcjonalną deskę rozdzielczą wraz z dźwignią zmiany biegów na jej środkowej części. Rozwiązanie to jest ostatnio dość często kopiowane w minivanach, w Vito zaś zapewnia swobodne przechodzenie z przednich foteli do tylnej części pojazdu. Ułatwieniem jest tu także brak dźwigni hamulca postojowego pomiędzy fotelami, zgodnie z tradycją Mercedesa jest ona usytuowana z lewej strony pedału sprzęgła i uruchamiana nożnie, dlatego określenie "ręczny" jest dla niej nieodpowiednie. Brakuje miejsca na drobiazgi, przed pasażerem przedniego fotela jest co prawda zamykany schowek, lecz nie lecz nie jest zbyt pojemny, a kieszenie na drzwiach są za wąskie. Nie ma też żadnych uchwytów na napoje.
Zobacz też: Używane Suzuki Swift: japoński pantofelek

Podobne artykuły: | Polecamy: |



