Okazuje się, że jest szansa, by nie dać się namierzyć nieoznakowanemu pojazdowi policji z videoradarem i to w momencie kiedy stróże prawa ustawią się tuż za "naszym" zderzakiem.
Od pewnego czasu straż miejska zyskuje coraz więcej uprawnień policji. Kierowców najbardziej irytuje fakt, że najlepiej czują się jako drogówka i najchętniej wykorzystują właśnie te przywileje. Nie ma jednak co się dziwić, gdyż pieniądze które zyskają z takiej działalności, trafiają głównie do kasy miejskiej/gminnej.
Nowy system fotoradarów zaczął funkcjonować w stolicy. Nie działa na zasadzie wiązki laserowej, a przy pomocy pętli indukcyjnych, co czyni go bardzo miarodajnym.
Niedawno Główny Inspektorat Transportu Drogowego ogłosił przetarg na zakup 300 fotoradarów. Nowe urządzenia mają zastąpić dotychczas użytkowany sprzęt. W sieci pojawił się właśnie materiał nagraniowy, przedstawiający jak rażące błędy występują podczas pomiaru przez te urządzenia.
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych prowadza zmiany w przepisach. Od wejścia w życiu przepisu, będzie można przekraczać prędkość o maksymalnie 10 km/h bez ryzyka otrzymania mandatu.
Do tej pory były różne metody na uniknięcie kary. Podważano zdjęcia na których nie było wyraźnie widać twarzy kierowcy lub takie, które były zrobione przez urządzenia nieprawidłowo oznakowane. Powodem do podważenia decyzji było również nieaktualne świadectwo legalizacji. Okazuje się jednak, że do listy może dojść następny punkt – legalizacja większości fotoradarów następuje niezgodnie z procedurą.
Fotoradary uszczuplające portfele kierowców i przekazujące je do kasy gmin zostały objęte zmianami określonymi w ustawie Prawo o ruchu drogowym oraz rozporządzeniach z czerwca 2011 roku. Czego teraz powinniśmy się spodziewać mijając fotoradar?
Jedna trzecia wypadków drogowych odbywa się z udziałem kierowców firmowych. Spytaliśmy ekspertów od flot, czy i jak fotoradary wpływają na poprawę bezpieczeństwa kierowców aut służbowych.
Przeróbka zdjęcia z fotoradaru wyklucza mandat. Z tego powodu sądy są ostatnio lawinowo zasypywane wnioskami kierowców, których wykroczenie zostało zarejestrowane. Główną wątpliwością jest to, czy zdjęcie nie podlegało przeróbkom graficznym.