Kanadyjczycy to wdzięczny temat do żartów. Ludzie którzy mówią „eh?”, tępaki we flaneli, frankofile no i ludzie, którzy mogli kupić sobie fabrycznie nowe Łady. Oczywiście wolą jednak samochody amerykańskie. W Kanadzie pojawiają się wyjątkowo szalone swapy, które Amerykaninowi nie przyszłyby nigdy do głowy. Na przykład wsadzenie silnika 6.2 V8 GM Diesel do Buicka Roadmastera.
U nas ten silnik wkłada się do Patrola. W Roadmasterze wydaje mi się jednak zabawniejszy, a porównanie do lokomotywy manewrowej SM42 nasuwa się samo. Poza tym auto jest kombiakiem w dieselku, więc powinno się podobać nawet polskim klientom. A co najlepsze, jego cena to zaledwie dwa tysiące dolarów kanadyjskich. Dodajmy do tego koszmarnie brzydki wygląd i mamy złomnik idealny. Do tego auta trzeba byłoby mieć małą instalację na biodiesel z zielenic. One szybko się mnożą.