Wygodne, doskonałe, rodzinne auto. Prawdziwy krążownik szos. Reakcje na niego są tylko dwie - podziw lub nienawiść mieszana z zazdrością. Wyróżnia się na tle innych samochodów - rzadko można go spotkać na ulicy. Komfort jest większy niż w Mercedesie ML czy Audi Q7. Fabrycznie wyposażony w DVD i nagłośnienie z Dolby Digital, osobne radio dla osób z tyłu, bezprzewodowe słuchawki, fotele grzane tył/przód. Lista wyposażenia jest długa jak prezydentura Fidela Castro. Jednym się podoba, innym nie. Do panów - zwraca uwagę większości kobiet, zresztą mężczyzn też. Cudowne auto na trasę. Nie czuć zmęczenia. Na miasto w godzinach szczytu nieco za duży, czasem nie ma miejsc parkingowych na taką landarę. Nie każdemu podoba się typowo amerykańska, ciężka stylistyka. Samochód raczej dla indywidualistów, mała szansa, że jak zaparkujesz pod restauracją staniesz obok drugiego takiego samego - czego nie można powiedzieć o europejskich suvach klasy premium.